Jazda „na suwak” w polskim prawie, czyli „obiecanki – cacanki, a…”

Publikuję poniżej mój list do posła Pawła Olszewskiego w sprawie obiecanego 3 lata temu niezwłocznego projektu ustawy wprowadzającej do polskiego porządku prawnego znak drogowy jazdy na tzw. „suwak”.

List pozostał bez żadnej odpowiedzi…

Szanowny Panie Pośle,

10 września 2008 roku w artykule Gazety Wyborczej pt. „Jazda na suwak” trafi do kodeksu drogowego obiecywał Pan, że Klub Platformy Obywatelskiej w ciągu tygodnia złoży projekt ustawy zmieniającej Prawo Drogowe, tak, aby możliwe było prawne usankcjonowanie ww. znaku.

Za trzy miesiące miną 3 lata od czasu Pana wypowiedzi. Do dnia dzisiejszego nie pojawiła się stosowna zmiana w Prawie Drogowym umożliwiająca upowszechnienie się tego jakże potrzebnego na naszych codziennie zatłoczonych drogach znaku, vide: Sposób na korki w Kielcach. Dali znak uprzejmości

Czy możne Pan wyjaśnić przyczynę tego stanu rzeczy?

Kopię tego listu pozwolę sobie przesłać do Pana Posła Andrzej Adamczyka, który wypowiadał się w wyżej wspomnianym artykule, jak również do Redakcji Gazety Wyborczej w Bydgoszczy, która opublikowała pierwszy wymieniony artykuł w tej sprawie, a także do dziennikarza kieleckiego oddziału Gazety Wyborczej, autora drugiego wymienionego artykułu.

… mimo wysłanej ponownej prośby o odpowiedź:

Szanowny Panie Pośle,

Ponad dwa tygodnie temu zwróciłem się do Pana z zapytaniem o losy projektu ustawy zmieniającej ustawę Prawo o ruchu drogowym w zakresie wprowadzającym do obiegu prawnego znak jazdy na tzw. suwak. Niestety do dnia dzisiejszego nie otrzymałem od Pana żadnej odpowiedzi.

W związku z powyższym pozwolę sobie przypomnieć poniżej moje pytanie i mimo wszystko proszę o jakąkolwiek odpowiedź.

Drugi list również pozostał bez odpowiedzi…

Pozwolę sobie podsumować całą medialną akcję, krótkim, aczkolowiek treściwym: „obiecanki – cacanki, a głupiemu radość…” 🙁

3 przemyślenia nt. „Jazda „na suwak” w polskim prawie, czyli „obiecanki – cacanki, a…”

  1. Tak, polski naród durny i potrzebuje znaków, prawa, ustaw itp. do tego co na zachodzie jest standardem…
    Szkoda, że sami w większym stopniu nie możemy sobie sami pomóc.

    PS: W niektórych miastach po tych 3 latach IMHO widzę bardziej kulturalną jazdę…

  2. Po obejrzeniu programu http://www.youtube.com/watch?v=z1DsrJblNn8 doszedłem do wniosku, że jedynie zmiana prawa może w maksymalnym stopniu przyczynić się do zmiany mentalności naszych rodaków. W wielu przewijających się tam wypowiedziach, jak również w wielu komentarzach do artykułów traktujących o jeździe na suwak dało się słyszeć głos, że taka jazda mimo, że zgodna z wewnętrznym poczuciem uprzejmości wielu z nas jest jednak niezgodna z przepisami.

    Zauważ, że Niemcy, jak i Austria (nie wiem, jak w innych krajach) mają to rozwiązanie wprowadzone do własnego kodeksu ruchu drogowego.

Dodaj komentarz