26 czerwca 2010

Rozwiązanie problemu z automatycznym usypianiem Macbooka

Po wielu miesiącach i wielu przeróżnych wykonanych akcjach udało mi się w końcu naprawić funkcję automatycznego przechodzenia Macbooka w stan uśpienia po upływie określonego czasu. Wbrew pozorom podlinkowany artykuł nie pomógł mi w rozwiązaniu tego przypadku.

W moim przypadku wystarczyło usunąć frameworki od drukarek HP All-in-One:

  • HPDeviceModel.framework
  • HPPml.framework,
  • HPServicesInterface.framework,
  • HPSmartPrint.framework znajdujące się w katalogu: /Library/Frameworks/

Nie bardzo wiem skąd się tam wzięły te frameworki, bo akurat żadnej drukarki HP nie mam w tym MacBooku zainstalowanej ;)

Inne propozycje jak rozwiązać wyżej wspomniany problem można znaleźć w wątku na Apple Discussions .

10 lutego 2010

Nauczka: Server Monitor monitoruje tylko XServe

Dłubiąc przy okazji stawiania DansGuardiana oraz Squida na Mac OS X Server 10.4 działającym na Power Maku G5 zainteresowała mnie aplikacja Server Monitor, której nijak nie mogłem zmusić do pokazywania danych o temperaturze i tym podobnych danych dotyczących ogólnego stanu serwera.

Waiting for response… to wszystko co udało mi się uzyskać.

Po przekopaniu się przez gąszcza porad na ten temat natknąłem się wreszcie na sensowny dokument wyjaśniający krok po kroku jak sobie poradzić z problemem.

Szkoda tylko, że niespecjalne zwróciłem uwagę na szare zdanie - artykuł dotyczył generalnie serwera Xserve - o czym szybko się przekonałem z Terminala opalając demona monitorującego: sudo /usr/sbin/hwmond.

W odpowiedzi otrzymałem: hwmond will NOT run on this platform.. To wszystko co można uzyskać w kwestii działania Server Monitora na Power Maku G5 :(

Instalacja tandemu DansGuardian + Squid na Mac OS X Server 10.4 (Tiger)

Tło dziejowe

Art. 4a znowelizowanej ustawy o systemie oświaty (Dz. U. z 1991 r. Nr 95, poz. 425 z późn. zm.) nakłada na szkoły i placówki zapewniające uczniom dostęp do Internetu między innymi obowiązek instalowania i aktualizowania oprogramowania zabezpieczającego przed dostępem do treści, które mogą stanowić zagrożenie dla ich prawidłowego rozwoju.

Problem można rozwiązać na wiele sposobów w zależności od platformy sprzętowej oraz programowej, którą w pracowni szkolnej dysponujemy.

Założenia projektowe

Zapewnienie filtrowania stron WWW jak najniższym kosztem dla bliżej nieokreślonej liczby komputerów (będących własnością uczniów) wpiętych do sieci, nad którymi nie mam kontroli administracyjnej.

Wybrane elementy realizacyjne

Dysponowałem praktycznie niewykorzystywanym Power Makiem G5 z zainstalowanym systemem Mac OS X Server 10.4 (Tiger).

Pierwszym krokiem było skonfigurowanie tego serwera jako bramę internetową. Tak, żeby cały ruch do sieci i z sieci Internet odbywał się przez niego. Zadanie można wykonać wykorzystując kreatora: Gateway Setup Assistant, znajdującego się w folderze /Applications/Server/.

Ponieważ jest to system należący do rodziny Unix (czerpał wzorce z FreeBSD oraz Net BSD) dlatego, aż się prosi, aby skorzystać z MacPorts i zainstalować znakomity tandem DansGuardian + Squid, a potem skonfigurować przy pomocy ipfw transparentne proxy przekierowujące wywołania z sieci wewnętrznej na porcie 80 na port 8080 na serwerze, na którym z kolei nasłuchuje DansGuardian. Dzięki czemu użytkownicy nie będą musieli ustawiać proxy w swoich przeglądarkach, co mogłoby spowodować drastyczny wzrost pytań do administratora sieci, czyli mnie ;)

Realizacja

A zatem do dzieła.

  1. Ze strony connect.apple.com (wymagane jest zalogowanie przy użyciu konta, które możemy sobie gratisowo założyć) pobrać Xcode 2.5 Developer Tools (jest dostępny w sekcji Downloads, podsekcji Developer Tools, gdzieś tak w połowie strony). Uwaga! Jest to wersja Xcode, która jeszcze wspiera system Mac OS X 10.4 (Tiger). Nowsze wersje już nie mają wsparcia dla tego systemu.
  2. Instalujemy pakiet zwyczajową metodą.
  3. Ze strony macports.org pobieramy paczkę Macports 1.8.2 przeznaczoną dla Tigera.
  4. Instalujemy pakiet zwyczajową metodą.
  5. Opalamy Terminal i wpisujemy komendę sudo port install squid3 +ipfw_transparent. Ta komenda zainstaluje nam Squida 3 z obsługą transparentnego proxy.
  6. Modyfikujemy plik konfiguracyjny za pomocą komendy sudo nano /opt/local/etc/squid/squid.conf
  7. W edytorze odnajdujemy linię: http_port 3128 i zmieniamy ją do postaci http_port 3128 transparent i zapisujemy zmiany.
  8. Wpisujemy komendę sudo launchctl load -w /Library/LaunchDaemons/org.macports.Squid.plist, która spowoduje, że po każdym restarcie serwera Squid będzie automatycznie uruchamiany.
  9. Czas na DansGuardiana. Komenda sudo port install dansguardian załatwia sprawę.
  10. Po zainstalowaniu możemy wyedytować plik konfiguracyjny DansGuardiana za pomocą komendy: sudo nano /opt/local/etc/dansguardian/dansguardian.conf ustawiając opcję language = 'polish', dzięki czemu informacja o zablokowaniu strony będzie wyświetlać się w języku polskim. Więcej informacji o modyfikacji pliku konfiguracyjnego i w ogóle o DansGuardianie na polskiej stronie www.dansguardian.pl.
  11. Komenda sudo launchctl load -w /Library/LaunchDaemons/org.macports.dansguardian.plist spowoduje automatyczne uruchamianie DansGuardiana po każdym restarcie serwera.
  12. W tym momencie po ustawieniu w przeglądarce proxy serwera ze wskazaniem na port 8080, możemy przetestować działanie DansGuardiana, próbując np. poszukać pikantnych obrazków w sieci.
  13. Ostatnie zadanie to konfiguracja przekierowania portu 80, tak żeby dało się korzystać z DansGuardiana bez potrzeby konfiguracji przeglądarki.
  14. Edytujemy plik: sudo nano /etc/ipfilter/ipfw.conf
  15. Dopisujemy na dole pliku: add 11000 fwd 127.0.0.1,8080 tcp from any to any dst-port 80 in recv en1 Uwaga! Musicie sprawdzić, czy interfejs sieciowy, do którego przyłączona jest sieć wewnętrzna to en1. Jeśli jest to en0 to musicie zamienić en1 na en0 w ww. linii.
  16. Sprawdzamy, czy przekierowanie jest aktywne: sudo ipfw list, jeśli nie to komenda sudo ipfw -q add 11000 fwd 127.0.0.1,8080 tcp from any to any 80 in recv en1 załatwi sprawę. Uwaga! Proszę zwrócić uwagę na interfejs sieciowy: en1 lub en0.
  17. Możemy już sprawdzić, czy działa. W tym celu na jednym z komputerów klienckich podpiętych do sieci wewnętrznej uruchamiamy przeglądarkę i próbujemy wyszukać brzydkie strony ;)

5 lutego 2010

„Zanurz się w HTML5” lub też „W głąb HTML5” Marka Pilgrima

Osoby, które kiedykolwiek parały się tworzeniem stron internetowych i słyszały o problemie dostępności na pewno znają obowiązkową pozycję każdego młodego adepta dostępności pn. „W głąb dostępności” (ang. Dive into Accessibility) Marka Pilgrima, który przedstawiając nam 5 fikcyjnych osób posiadających pewne niedoskonałości uwrażliwiał nas na pewne aspekty projektowe stron, które być może zignorowalibyśmy nie mając świadomości skali problemów, które mogą spotkać osoby – te już prawdziwe, ale mające podobne dysfunkcje – podczas korzystania z naszych stron.

Dziś Mark proponuje nam nową podróż „w głąb HTML5”. Polecam tę pozycję każdemu fanowi technologii internetowych. Dowiemy się z niej m.in. o nowym elemencie <video> podgrzewającym dziś atmosferę w sieci w kontekście problemów licencyjnych z H.264.

Książka będąca wciąż w tracie produkcji, że tak się wyrażę, czerpie pełną garścią z nowych technologii takich chociażby jak Web Fonts zdefiniowanych co prawda w CSS, ale dopiero teraz zyskującej popularność dzięki jej implementacji w czterech najpopularniejszych przeglądarkach: Mozilla Firefox, Opera, Google Chrome oraz Apple Safari.

30 stycznia 2010

Jaka przeglądarka? - ciekawy miniserwis dla ZU oraz moje refleksje nad losem strony domowej Opery w kraju nad Wisłą

Google przygotował ciekawy serwis dostępny również w języku polskim pod adresem http://www.whatbrowser.org/pl/, który ma zadanie przede wszystkim wytłumaczyć temu naszemu pospolitemu zwykłemu użytkownikowi czym jest przeglądarka, dlaczego jest tak ważna i przede wszystkim dlaczego warto dbać o to, żeby była nowoczesna i bezpieczna.

Moją szczególną uwagę wzbudziła podstrona: http://www.whatbrowser.org/pl/browser/, na której mamy zaprezentowanych kilka najpopularniejszych przeglądarek: Opera, Google Chrome, Firefox, Safari, Internet Explorer. Wszystkie z linkami do stron domowych.

Wiecie co wzbudziło moje zdziwienie i lekkie poddenerwowanie? Wszystkie przeglądarki – z wyjątkiem jednej – mają swoje strony domowe przygotowane w naszym rodzimym języku. Tym jednym niechlubnym wyjątkiem jest Opera. Ta Opera, którą wydaje firma zatrudniająca na całym świecie ponad 300 pracowników, posiadająca w Polsce dwa biura - jedno we Wrocławiu, drugie w Warszawie. Ta Opera, która w Polsce, jest trzecią najpopularniejszą przeglądarką, którą używa ponad 10% polskich internautów.

Panowie zarządzający firmą Opera Software ASA - wstyd, po prostu wstyd...

Dobrze, że istnieje miniserwis operapl.net, który pełni w naszym kraju rolę strony domowej Opery. Choć nie wiem, czy dla zarządu firmy OS ASA jest to szczególny powód do dumy.

29 stycznia 2010

iPad - eClicto killer

W środę Apple zaprezentował swoje najnowsze dziecko - tablet iPad. O tym wszyscy wiemy. Ja natomiast chciałem nawiązać do niedawnej premiery polskiego czytnika e-książek - eClicto i stwierdzić, że Kolporter będzie zmuszony zastosować naprawdę agresywną politykę cenową, jeśli będzie chciał sprzedać jak najwięcej urządzeń eClicto. Bowiem przy poziomie cenowym 900 zł nie będzie w stanie konkurować z urządzeniem Apple'e w przewidywanej przeze mnie cenie ok. 2000 zł brutto, a mającym oprócz znakomitej aplikacji iBooks worek potężnych innych możliwości.

21 stycznia 2010

Życzenie Opery spełnione… no prawie… HTML5 Video na YouTube dostępne

Tydzień temu Choose Opera rozpoczął kampanię głosowania na obsługę elementu video z HTML 5 w Youtube, a także z filmiki w formacie Theora. Dziś eksperymentalną obsługę tego elementu w wyżej wspomnianym serwisie już mamy. Tyle, że w formacie H.264. O Theorze ni hu, hu…

W sumie to i tak się cieszę, że Flash na Macbooku nie będzie mi zarzynał procesora. W tym momencie obsługiwane są dwie przeglądarki Google Chrome oraz Apple Safari. Z tym, że w Google Chrome na Maku niespecjalnie pięknie renderuje obraz :( Gorąca czekolada aktualnie nie serwuje mi żadnego smaku… :-/

Czekam z niecierpliwością na dzień, w którym adaptacja video elementu będzie na tyle duża, że będę mógł z przyjemnością pozbyć się dziurawego sera od Adobego.