Chromium dla Mac OS X już dziś ma menedżera zakładek ;)

Tak na szybko:

No cóż, jeszcze troszeczkę trzeba poczekać zanim te zmiany zawitają do kanału dev Google Chrome, dlatego polecam wszystkim wypróbowanie nocnych wydań Chromium.

Skypcik pobierający i instalujący najnowsze wydanie Chromium dla Mac OS X

Ponieważ oczekiwanie na nową wersję Google Chrome dla Maka z kanału deweloperskiego przedłuża się niemiłosiernie, dlatego osoby pragnące skorzystać z dobrodziejstw synchronizacji zakładek oraz możliwości instalacji rozszerzeń mają w tym momencie jedynie możliwość korzystania z wydań nocnych przeglądarki Chromium dla Maka.

Wszystko byłoby cacy, gdyby nie to, że wydań Chromium jest generowane dziennie nawet kilkanaście, a mechanizmu autoaktualizacji w tej przeglądarce nie ma.

Z braku laku poszperałem trochę po sieci i przygotowałem mały skrypt automatyzujący proces pobierania najnowszej wersji Chromium i instalowania jej w katalogu /Applications/:

Uwaga! Fragment rozpoczynający się od curl, a kończący się na LATEST`/chrome.mac-zip jest jedną linią.

Skrypt najlepiej zapisać do pliku z rozszerzeniem .command. Wtedy po dwukliku na tym właśnie pliku wystartuje Terminal i załatwi resztę.

Opera 10.50 a Planeta Opery

Od pewnego czasu dosyć głośno jest o najnowszej Operze 10.50 (przed-alfa), która to wreszcie ma szansę powalczyć o zwrot tytułu najszybszej przeglądarki świata (czego, z uwagi na wieloletnią sympatię, z całego serca jej życzę).

Ja już w tej chwili mogę pochwalić programistów Opery Software ASA za to, że wreszcie udało się zaimplementować w Operze na tyle obsługę CSS 3 (box-shadow, border-radius, text-shadow), że Planeta Opery wygląda w Operze wreszcie tak, jak łebmajster chciał, aby wyglądała. Można rzec, że wreszcie armia kilkuset pracowników na coś się przydała 😉

PS. Oczywiście cieszy również przejście na API Cocoa w Mac OS X. Dzięki czemu Opera nareszcie wygląda po ludzku w tym systemie (zwłaszcza jeśli korzystamy z polskojęzycznego interfejsu – vide: zrzut ekranu).

Wyłączenie „dzwonka” w terminalu Mac OS X

Ostatnio siedzę i rzeźbię różniste różności w terminalu systemu Mac OS X. Nawiasem mówiąc – wspaniały system – chcę klikać myszką to mam śliczny interfejs – chcę dłubać w trzewiach korzystając z ogólnie znanych i wszędzie wykorzystywanych aplikacji uniksowych to mam do tego celu Terminal. Ale nie o tym chciałem napisać.

Jedną z niewielu denerwujących rzeczy podczas pracy z terminalem jest „dzwonek” (bell), który wkurzającym dźwiękiem sygnalizuje różne problematyczne sytuacje. Pal licho, jeśli ten dzwonek odzywałby się rzadko, jednak jego przyrodzoną właściwością jest to, że w zależności od tego co w terminalu wyprawiamy może się odzywać zaprawdę zbyt często 😉

Jak sobie z piekielnikiem poradzić?

W Apple’owym Terminalu bardzo prosto. Wystarczy zajrzeć do: Preferences -> Settings -> Advanced -> Bell i wyłączyć [ ] Audiable Bell.

W innym popularnym narzędziu terminalowym, którego ja osobiście od pewnego czasu używam iTerm wyłącza się go w dziwnym miejscu: Bookmarks -> Manage Profiles… -> Terminal Profiles -> Default i tu z kolei zaznaczamy [x] Silence terminal bell

Możemy podobną akcję wykonać dla domyślnej powłoki Bash, z której korzystamy w Mac OS X i wtedy już nie musimy się przejmować, gdzie dany terminalowy klient ma te ustawienia zlokalizowane.

  1. W terminalu piszemy: nano ~/.inputrc
  2. W otwartym edytorze wpisujemy: set bell-style none
  3. Potem Ctrl+X, następnie klawisz Y i wreszcie Enter
  4. Od tego momentu każda nowa kopia powłoki będzie miała „dzwonka” wyłączonego 🙂

Dwa malutkie genialne narzędzia firmy Irradiated Software

Jak pewnie wiecie od dłuższego już czasu korzystam z systemu Mac OS X do zwykłej codziennej pracy, okazyjnie wspomagając się wirtualnymi maszynami lub Boot Campem z systemem Windows. System Apple’a jest znakomicie wygodny, ale jednak ma swoje upierdliwości. Do jednych z nich zaliczam ubogie możliwości zarządzania otwartymi oknami:

  • Zielona kulka Zoom, która teoretycznie w większości przypadków maksymalizuje wybrane okienko, to jednak robi to „w większości przypadków
  • Zmiana rozmiaru okienka jest możliwa jedynie z użyciem prawego dolnego rogu okienka.
  • Nie ma użytecznej opcji znanej choćby z Windows o nazwie: „Okna sąsiadująco

Wszystkich tych upierdliwości pozbyłem się po zainstalowaniu dwóch znakomitych malutkich narzędzi firmy Irradiated Software:

Pierwsze narzędzie wprowadza niezwykle efektywne zarządzenie oknami za pomocą klawiatury. Drugie z kolei przenosi do Mac OS X niezwykle pożyteczną funkcjonalność systemu Windows 7 o nazwie AeroSnap.

Jedyna wada tych rozwiązań to to, że są płatne. Wprawdzie niewielkie pieniądze, ale jednak. Aby załagodzić ten ból, wyżej wspomniana firma oferuje darmową nieco okrojoną wersję programu SizeUp o nazwie TwoUp. Myślę, że dla wielu użytkowników Maka, ta darmowa edycja może zdecydowanie osłodzić codzienną mękę zarządzania okienkami w systemie 😉

Specyfikacja Selectors Level 3 osiągnęła status „proponowanej rekomendacji” (PR)

Jaj… Po 10 (słownie: dziesięciu) latach intensywnej pracy pierwszy z serii modułów CSS3 ujrzał światło dzienne jako tzw. „proponowana rekomendacja” (Proposed Recommendation).

Proszę się nie obruszać, że specyfikacja ta nie jest jeszcze „pełnoprawną” rekomendacją (Recommendation), albowiem status Proposed Recommendation oznacza dziś specyfikację w fazie Recommendation 10 lat temu.

Bonusowe 250MB w Dropboksie – dodatkowe info

Zauważyłem, że kilka osób skorzystała z mojego odnośnika w celu założenia konta w Dropboksie. Serdeczne dzięki 😉

Warto jednak podać informację, że niestety samo założenie konta jeszcze nie daje bonusu. Wymagana jest przynajmniej jednokrotna instalacja oprogramowania Dropbox na wybranym systemie użytkownika. Po tej akcji użytkownik otrzymuje informację, że aktywowano mu dodatkowe 250MB.

Warto również zauważyć, że wykonanie wszystkich kroków startowych podanych na karcie Getting Started skutkuje kolejnym 250MB miejsca 🙂

Google Chrome dla Mac OS X w wersji beta powinna dziś ujrzeć światło dzienne

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że dziś jest ten dzień… Dzień w którym Google Chrome dla Maka opuści kanał Dev i zawędruje do kanału beta.

Co z kolei będzie skutkować powędrowaniem dla kanału Dev najnowszego buildu z Trunka.

Co z kolei zaskutkuje tym, że wreszcie w Google Chrome na Maka zobaczę synchronizację zakładek oraz obsługę rozszerzeń 😉

PS. Tyle co zdążyłem napisać o swoich podejrzeniach i już mamy potwierdzenie na oficjalnej stronie: www.google.com/chrome?platform=mac 🙂

PS2. Dla Linuksa też jest betka opublikowana: www.google.com/chrome?platform=linux