Trzy lata później – co zostało z ogólnopolskiej akcję „Pomóżmy sobie w korkach”

Poniżej mój list wysłany do kilku redakcji Gazety Wyborczej w sprawie akcji „Pomóżmy sobie w korkach”. List pozostał bez odpowiedzi.

Szanowni Państwo,

Gazeta Wyborcza w roku 2008 prowadziła ogólnopolską akcję „Pomóżmy sobie w korkach”:

Ważnym elementem tej społecznie istotnej kampanii było uzyskanie deklaracji posłów rządzącej partii, o wsparciu akcji poprzez zgłoszenie ustawy zmieniającej ustawę Prawo o ruchu drogowym:Klub parlamentarny PO zgłosi projekt wprowadzenia do kodeksu drogowego znaku „jazda na suwak”. To efekt akcji „Gazety” „Pomóżmy sobie w korkach”

ciągu tygodnia projekt miał trafić do laski marszałkowskiej: Nie mamy wątpliwości, że to ważne dla milionów polskich kierowców – mówił „Gazecie” poseł Paweł Olszewski, członek prezydium. – Dlatego nie będziemy zwlekać ze zgłoszeniem projektu poprawki. W ciągu tygodnia trafi do marszałka Sejmu.

Niestety, projektu nie ma do dnia dzisiejszego w Sejmie, a cytowany wyżej poseł na zadane dwa tygodnie temu pytanie o losy ustawy nie udzielił żadnej odpowiedzi.

Piękna akcja medialna, która zyskała z pewnością szerokie społeczne poparcie zakończyła się niestety, jak to z większością akcji w naszym kraju na pięknych deklaracjach. Wystarczy, że media przestają o czymś pisać, a politycy szybciutko zapominają o tym, do czego publicznie się zobowiązali. Nie winię polityków po taka ich rola, żeby wszędzie gdzie jest głośno medialnie starać się wypaść jak najwspanialej.

Winię natomiast same media, które potrafią zorganizować znakomite akcje, ale nie potrafią przypilnować i zebrać owoców tych akcji. Nie potrafią monitorować co się dzieje z deklaracjami. Nie piętnują „obiecanek – cacanek”. To jest niestety bardzo przykre.

Dlatego pozwolę sobie zadać Państwu pytanie, parafrazując znanego dziennikarza, co z tą akcją?

Czy naprawdę nie można jej doprowadzić do szczęśliwego finału?

Czy długo jeszcze będziemy musieli oglądać na ulicach, przy których postawiono znak jazdy „na suwak” takie obrazki:

Dodaj komentarz