Poprzednio rozdałem 8 zaproszeń. Dziś mam ich 20.
Jeśli ktoś chce wypróbować działanie usługi Google Wave, to bardzo proszę podać namiary na siebie w komentarzu.
Poprzednio rozdałem 8 zaproszeń. Dziś mam ich 20.
Jeśli ktoś chce wypróbować działanie usługi Google Wave, to bardzo proszę podać namiary na siebie w komentarzu.
Korzystałem swego czasu z paru różnych rozwiązań problemu konieczności dostępu do wybranych plików z poziomu wielu różnych systemów operacyjnych, jak i wielu różnych urządzeń.
Pierwszym stosunkowo długo używanym rozwiązaniem był iDisk, który był znakomitym narzędziem pozwalający na synchronizację plików w wybranym folderze pod warunkiem, że korzystasz z systemów rodziny Mac OS X (no, ewentualnie jeszcze systemu Windows) oraz posiadasz wykupiony abonament na usługę MobileMe.
Tak więc warunek multiplatformowości był średnio rozwiązany. Konieczność ponoszenia stosunkowo wysokich opłat była kolejną jego dużą wadą.
Zdecydowałem się na przesiadkę. Wpadł mi rękę darmowy Live Mesh autorstwa Microsoftu. Oferowane 5 GB za darmo było ciekawą alternatywą w stosunku do iDiska. Co więcej MS oferował klientów usługi dla systemów zarówno Windows, jak i Mac OS X.
Niestety duża niestabilność klienta makowego praktycznie ograniczyła wykorzystanie tej usługi w zastosowaniu produkcyjnym.
Dziś zdecydowałem się na skorzystanie ze znanego już w pewnych kręgach 😉 Dropboksa i muszę przyznać, że jestem szczerze zaskoczony funkcjonalnością usługi, jak i jej stabilnością. No i oczywiście wieloplatformowością. Tu mamy klientów nie tylko dla Windows, Mac OS X, ale również dla Linuksa, jak i dla iPhone’a i iPoda Toucha 🙂
Jedną z niewielu wad tego serwisu jest 2GB miejsca w wersji darmowej. Limit ten możemy jednak powiększyć rozpowszechniając odnośnik do strony rejestracyjnej w Dropboksie dzięki któremu, chętni do założenia konta po wypełnieniu formularza otrzymają dodatkowo 250MB ponad standardowe 2GB. Oczywiście użytkownik udostępniający ten odnośnik również otrzymuje taki sam bonus 🙂
Maksymalna kumulacja bonusów wynosi 3 GB, czyli w sumie będziemy dysponować niebagatelną już powierzchnią 2 + 3 = 5GB 🙂
Jeśli, ktoś chce wypróbować usługę zapraszam do skorzystania z mojego odnośnika, dzięki któremu będę miał jakiś pożytek z tego posta 😉
PS. Do plików na swoim koncie możemy się również dobrać poprzez stronę www.dropbox.com. Strona w pełni poprawnie działa pod następującymi przeglądarkami:
Google Chrome na Maku stał się ostatnio zjadliwy dla mnie, mimo, że brakuje mu sporo podstawowych funkcji, jak przystało na wersję jeszcze alfa. Jednym z takich braków jest brak możliwości importowania zakładek z innych przeglądarek.
No może nie do końca… Importować z Safari na przykład można przy pierwszym uruchomieniu Google Chrome’a na Maku. Co w takim razie zrobić jak już korzystamy Google Chrome’a, a potrzebę importu zakładek odkryliśmy dopiero dziś?
Po prostu postępujemy wg poniższego przepisu 😉
Nie będę się dramatycznie rozwodził nad tematem.
Po prostu… Zaproszenia do Google Wave (8 sztuk) czekają na chętnych testerów.
Wystarczy dać jakieś namiary w komentarzu. Kto pierwszy, ten lepszy 🙂
Jeśli korzystacie z Opera 10 beta 1 na Mac OS X to zwróćcie uwagę, czy przypadkiem w tym samym systemie nie macie zainstalowanego programu RapidoWrite. Jeśli tak, to macie problem. Ten tandem ze sobą nie pójdzie.
RapidoWrite powoduje, że Opera 10 będzie wam się wysypywać, często i gęsto. Najczęściej podczas klikania przycisku OK w różnych okienkach ostrzegawczych generowanych przez Operę.
Wertując dziennik zdarzeń na serwerze trafiłem na takiego oto zonka:
Instalacja oprogramowania napotkała nieoczekiwany błąd podczas czytania pliku MSI jre1.6.0_13.msi. Błąd nie był na tyle poważny, aby spowodować zatrzymanie operacji. Wystąpił następujący błąd: Operacja ukończona pomyślnie.
Uwielbiam „pedantyczną dbałość o szczegóły” Microsoftu 😀
Setki forów, list dyskusyjnych przekopanych i nic szczególnego nie znalazłem. Ciągle w logach Windows SBS 2008 dostawałem szereg komunikatów o błędach, których źródłem był Perflib.
Jednym z takich działań, jakie ostatnio przeprowadziłem była ręczna odbudowa biblioteki liczników wydajności za pomocą bardzo prostego polecenia:
lodctr /R
Od tego czasu cisza na „morzu zdarzeń”. Raport o błędach w ciągu ostatnich 24 godzin zazielenił się… po raz pierwszy od czasu instalacji serwera SBS 2008 w połowie stycznia 2009 r. 🙂
Dla zainteresowanych polecam artykuł: http://support.microsoft.com/kb/300956.
Jeśli macie zainstalowaną najnowszą wersję Periana 1.1.2 możecie w prosty sposób zmusić go do wyświetlania napisów we Front Row.
Jest to opcja eksperymentalna. Jeśli nie będziecie zadowoleni z efektów, zawsze możecie powrócić do poprzedniego ustawienia wpisujące w wierszu Terminala:
defaults write org.perian.Perian PerianFrontRowSubtitleHack -bool NO
Dwa dni temu Apple opublikowało najnowszą wersję swojej flagowej ultralekkiej przeglądarki Safari 3.2. Apple, jak zwykle, opublikowało lakoniczną listę zmian:
This update is recommended for all Safari users and features protection from fraudulent phishing websites and better identification of online businesses. This update also includes the latest security updates. For detailed information on the security content of this update, please visit this site: http://support.apple.com/kb/HT1222
ograniczając się w zasadzie do wyróżnienia jedynie szeregu poprawek w zakresie bezpieczeństwa (patrz stosowny odnośnik). Chciałem jednak uwagę waszą zwrócić na dwie istotne nowości pojawiające się w tej wersji a zasygnalizowane jako:
Pierwsza z nowości to zbudowana z wykorzystaniem technologii Google’a zabezpieczenie użytkowników przed stronami podejmującymi próby wyłudzenia informacji takich, jak numery kart kredytowych itp. Podobne zabezpieczenie posiadają w tym momencie inne przeglądarki: Opera, Firefox, Internet Explorer. Dobrze, że Safari też już tę funkcję posiada. Jako demonstrację działania tej funkcji można wykorzystać jeden z odnośników z długiej listy opublikowanych w serwisie www.phishtank.com.
Druga z kolei nowość to po prostu wprowadzona obsługa certyfikatów EV (Extended Validation). Aby, zobaczyć jak działa opisana funkcjonalność, należy otworzyć stronę chronioną przez certyfikat EV. Przykładowo zajrzyjcie na stronę www.mbank.com.pl i zauważcie, co się pojawia obok symbolu kłódeczki 😉